Erotyka, porady erotyczne, sex | udane i urozmaicone życie seksualne

okulary
Polecamy: na misjonarza | objawy ciąży | fantazje erotyczne | wielokrotny orgazm

TAG | wagina

Penis i wagina to chłodne i niezbyt urocze określenia. Kiedy macie ochotę na flirt czy miłosne igraszki, raczej nie prosicie ukochanej osoby, by zajęła się Waszą pochwą czy fallusem lecz używacie bardziej przyjaznych terminów. Niektóre są zabawne, inne – intymne, znane tylko Wam lub sprośne a nawet wulgarne. Dziś kilka słów o tym, jak określamy swoje intymne części ciała…

Palce lizać
Niektóre określenia przywodzą na myśl jedzenie. Może się to wiązać z seksem oralnym lub po prostu z czymś miłym, przynoszącym rozkosz. To dlatego waginę nazywamy pierożkiem, brzoskwinką, słodką dziurką. Natomiast fallus przybrać może postać ogórka, parówki, bagietki lub szparaga. Czy z tego nazewnictwa może wyjść jakaś smakowita potrawa czy raczej niejadalny miszmasz? To zależy tylko od Was!

Z biologią za pan brat
I wcale nie chodzi mi tutaj o nazwy książkowe, lecz o wszystko to, co w nazywaniu Waszych narządów płciowych kojarzy się z przyrodą. Na ten przykład wagina jest muszelką, różyczką, bobrem i chomikiem (w przypadku bujnie owłosionego łona), kurą, a nawet pękniętym jeżem! Penis to w tym wypadku ptaszek, pyton, kogut, palma, badyl lub maślak. Mimo wszystko te zwierzęce nazwy nie wzbudzają we mnie zwierzęcych żądzy. A w Was?

Po imieniu
Chyba najbardziej popularne są jednak określenia pochodzące od imion żeńskich lub męskich. Stąd żeńskie narządy zwane są Kaśką, Zośką, Renatą, Danutą, Jadźką czy Gabryśką. Męskie to natomiast Wacek, Fred, Rysiek, Tadeusz (od „Tadeusza nic nie rusza” :) ), Ludwik oraz George. Niestety, w towarzystwie nazwy te nie są uważane za stosowne. A nuż któryś ze znajomych okaże się być Wackiem…

Poświntuszmy
Nie chcę tu przywoływać wulgaryzmów, bo je zna każdy z nas. Dlatego kiedy seks jest dla Was „ostrym rżnięciem”, same cisną się na usta wszelkie określenia na p*** i ch***. Jednak są też nazwy mniej grubiańskie, których używamy jedynie we dwoje, w zaciszu naszej sypialni. Tylko podczas miłosnych uniesień możemy wyszeptać, że penis partnera to pała, zaginacz, miecz, barbarzyńca, dzida, Kuba Rozpruwacz czy bezgłowy jeździec. Waginę możemy natomiast określić jaskinią rozkoszy czy skarbem piratów. Czyż nie jest seksownie, kiedy bezgłowy jeździec może wyruszyć na splądrowanie jaskini rozkoszy? ;)

A jak Wy nazywacie swoje narządy? Piszcie! Na koniec, cytując klasyka, przytoczę jeszcze fragment wiersza Szymona Majewskiego „Ptak niejedno ma imię”:

· · ·

Tatuaż w tłumaczeniu z języka tahitańskiego „znaczyć coś” jest bardzo starą metodą zdobienia ciała, jego historia sięga czasów faraonów w starożytnych Egipcie. Dzisiaj moda na tatuaże zdecydowanie nie zanika i ludzie eksperymentują coraz więcej z tatuowaniem najoryginalniejszych miejsc. Utalentowany artysta poprzez wstrzyknięcie tuszu pod naskórek potrafi stworzyć prawdziwe arcydzieło.

Tatuaż sam w sobie to po prostu uszkodzenie naskórka i jak to w takich przypadkach bywa osoba wykonująca taki zabieg narażona jest na infekcję. Od niedawna można zaobserwować tendencję do robienia sobie tego typu ozdóbek w miejscach intymnych gdzie skóra jest bardzo delikatna i łatwiej o zakażenie.

Coraz bardziej powszechnym miejscem na zrobienie tatuaży są okolice waginy.

Wykonywanie tatuażu w tych okolicach jest bardziej ryzykowne i niesie ze sobą więcej zagrożeń niż wykonywanie tatuażu w „klasycznym miejscu”. Jedno z najcięższych powikłań mogących wystąpić po jego wykonaniu to zapalenie wątroby typu C „HCV” oraz B „HBV”. Jeśli jednak zdecydujemy się na ozdobienie swojego ciała w tak niecodziennym miejscu trzeba zwrócić uwagę na miejsce, w którym wykonywane jest owe dzieło. Salon w którym wykonujemy tatuaż musi nie budzić naszych wątpliwości co do poziomu sterylności i profesjonalizmu obsługi. Do samego wykonania tatuażu też należy poczynić staranne przygotowania, miejsce na ciele w którym zamierzamy wykonać tatuaż powinno być dobrze wygolone, na 24 godziny przed wykonaniem tatuaża nie należy spożywać alkoholu, w okresie poprzedzającym wykonanie tatuaży można zażywać cynk, który stymuluje układ odpornościowy.

Ważną kwestią jest również to że skóra na ciele rozciąga się i z biegiem lat taki tatuaż może ulec zniekształceniu.

Poniżej parę przykładów :)

· · ·