Erotyka, porady erotyczne, sex | udane i urozmaicone życie seksualne

okulary
Polecamy: na misjonarza | objawy ciąży | fantazje erotyczne | wielokrotny orgazm

TAG | antykoncepcja

mar/11

16

Seks a religia

Każda wiara podchodzi do seksu w odmienny sposób. Jednak wszystkie mniej lub bardziej ograniczają sferę seksualności traktując jako grzeszną, nieczystą. Jak do seksu podchodzą buddyści, katolicy czy muzułmanie? Prosto, jasno i bez zbędnych, filozoficznych kazań, dowiecie się tego tylko u nas!

Buddyzm
Budda nie potępiał seksu, co więcej zezwalał na jego uprawianie. Mimo tego sam głosił filozofię, w której górowała asceza i wstrzemięźliwość. Buddyjskie podejście do seksu związane jest z osiąganiem czysto pragmatycznej przyjemności. Ot, po prostu, cieszymy się doznaniami cielesnymi! Jednak aby buddyjski seks nie był niczym nieograniczoną sielanką, należy pamiętać o zasadzie: „unikania niewłaściwych zachowań seksualnych”. Czym one są? To gwałty, zdrady lub uprowadzenia. Szerzej rozumiane zasady obejmują również manipulację partnerami i wymuszenia seksualne. Buddyzm nie wyznacza też kierunków, w jakich zmierzać ma nasza seksualność: preferencji, pozycji seksualnych, trwałości i stałości związków, fantazji i pragnień, czy masturbacji. Wszystkie te kwestie są indywidualne i dozwolone. Oczywiście, pod warunkiem, że nikogo tym nie krzywdzimy!

Islam
Seks, czyli zaspokojenie fizycznych potrzeb partnera, to jeden z głównych celów małżeństwa. Aby był zgodny z regułami religii muzułmańskiej, potrzebne jest przestrzeganie dwóch warunków: kobieta, z którą mężczyzna chce uprawiać seks musi być jego żoną, natomiast on musi być Muzułmaninem. Jeżeli któraś z powyższych przesłanek nie zostanie spełniona, kobiecie grozi nawet śmierć! Cudzołóstwo jest tu bowiem srogo karane (kobiety niezamężne są biczowane, natomiast mężatki karane śmiercią przez ukamienowanie). Inaczej niż w katolicyzmie, seks oprócz celów prokreacyjnych ma być również uciechą cielesną. Stąd orgazm jest całkowicie dopuszczalny. Według muzułmańskiego prawa, każdy wyznawca islamu ma prawo posiadania czterech żon i kopulacji z każdą z nich. Kolejnym wymogiem w odniesieniu do seksu jest rygorystyczne przestrzeganie higieny. Zanim dojdzie do aktu seksualnego należy zakryć leżący w sypialni Koran oraz odmówić krótką modlitwę: „W Imię Allaha. Allahu, zachowaj nas od Szatana, i zachowaj Szatana od tego, czym nas obdarzysz”. Granicę pozycji seksualnych wyznacza tu tylko i wyłącznie wyobraźnia (niedopuszczalny jest jedynie seks analny). Dozwolony jest także seks podczas okresu (należy jedynie okryć partnerkę od pasa w dół). Za to surowo zabrania się miłosnych igraszek podczas pielgrzymki do Mekki i do czasu zachodu słońca w ramadanie. Homoseksualizm traktowany jest jako przestępstwo, na równi z gwałtami, orgiami, fetyszyzmem czy sadyzmem…



Katolicyzm

Według Kościoła katolickiego, orgazm traktowany jest jako grzech. Bowiem głównym, a właściwie jedynym celem zbliżenia seksualnego jest prokreacja. Należy również pamiętać, aby podczas stosunku odnosić się do partnera z szacunkiem, nie czyniąc z niego seksualnego narzędzia. Akt seksualny, który nie ma na celu poczęcia dziecka, jest zakazany, stąd tak wielkie potępienie antykoncepcji. Jedyna dopuszczalna metoda zapobiegania niechcianej ciąży to prezerwatywa, jednak jej stosowanie może nastąpić tylko w wyjątkowych przypadkach (np. przy nawróceniu prostytutek…). Kościół potępia także masturbacje, gdyż prawidłowo nasienie mężczyzn powinno zostać złożone w drogach rodnych kobiety. Pozycje seksualne nie są w żaden sposób usankcjonowane. O dziwo, dopuszczalny jest również seks oralny (po warunkiem, że skończy się wytryskiem w pochwie).

Prawosławie
Przyjemność oraz spełnienie seksualne traktowane są tu jako małżeńskie dobro. Antykoncepcja i wybór metody planowania rodziny jest sprawą indywidualną każdej pary. Obecnie nurt prawosławia cechuje duża swoboda. Celibat wśród osób duchownych jest wymagany jedynie od biskupów. Pozostali kapłani maja możliwość zawierania związków małżeńskich. Dopuszczalne są jedynie stosunki małżeńskie. Współżycie przedślubne może drogo kosztować – dosłownie! We wschodniej Rumunii obowiązuje podatek od uprawiania przedmałżeńskiego seksu!

Judaizm
Bardzo dokładnie i szczegółowo reguluje sprawy związane ze współżyciem seksualnym. Według żydowskiego prawa, dorośli obojga płci (nie będący małżeństwem) nie mogą sam na sam przebywać w zamkniętym pomieszczeniu z osobami płci przeciwnej. Ciężko zatem mówić o możliwości podrywu… a co dopiero o całowaniu, przytulaniu czy pieszczotach! Masturbacja (w szczególności mężczyzn) traktowana jest tu jako jeden z największych grzechów. Jak łatwo zgadnąć, judaizm niechętnie odnosi się też do seksu przedmałżeńskiego. Natomiast po ślubie, hulaj dusza, piekła nie ma! Małżonek ma prawo czynić ze swą żoną wszystko, na co przyjdzie mu ochota. Jest też wiele nieścisłości: prawo do orgazmu przysługuje jedynie mężczyznom, jednak ich obowiązkiem jest zapewnić kobiecie rozkosz… Seks możliwy jest jedynie przy zapalonym świetle, nigdy w prezerwatywie i podczas okresu. Potępia się też stosunki analne i gani oralne.

Znacie już pokrótce seksualne reguły poszczególnych wierzeń. Czy ktoś z Was ma ochotę na zmianę religii?

· · · · ·

mar/11

9

Seks przed wiekami

Przez stulecia podejście do seksu zmieniło się diametralnie. Poprzez poligamię, brak wstydu, chronienie cnoty za pomocą pasów czy intrygujące sposoby na zwabienie kochanków, doszliśmy do czasów współczesnych, gdzie w społeczeństwie europejskim króluje uczciwość małżeńska (choć nie zawsze!) i posiadanie jednego partnera. Jak bywało z seksem dawno, dawno temu, dowiecie się tylko u nas!


Przed naszą erą

Według pism i zachowanych druków, przed początkiem nowej ery, różne kultury w odmienny sposób traktowały sprawy cnoty i seksualności. Na przykład Grecy uważali, że kobieta powinna być zamknięta w domu, żeby nie kusiła płci przeciwnej. Dlatego pozwalali sobie na chwile przyjemności z rozpustnymi Egipcjankami, które nosiły podniecające stroje i bardzo dbały o higienę intymną! Kobiety z delty Nilu często brały udział w wieczornych biesiadach, racząc się przy tym winem, nie trudno więc było o zdrady… Tym bardziej, że bielizna nie była wtedy na porządku dziennym! Grecy znajdowali również pocieszenie w ramionach słynnych prostytutek z wyższej półki zwanych Córami Koryntu.

Jeden z ludów Azji – Mosyjkowie, miał zgoła odmienne preferencje. Seks uprawiano publicznie, tam, gdzie akurat naszła na to ochota. Również nie kryto się z masturbacją. Podobno jeden z ludów zamieszkujących Polskę również gustował w tego typu perwersjach!

Wstydu nie znali też Etruskowie, beztrosko pomykający sobie nago. Ich uczty kończyły się wielogodzinnymi orgiami! Natomiast Scytowie bawili się w zamianę żon…

Seksem oraz ponętnym ciałem zagrzewały żołnierzy do walki kobiety z Persji i Germanii. Odkryliśmy tajemnicę, czemu ich wojska były tak silnie zmobilizowane!

Zupełnie odmienne podejście do spraw seksu prezentowali Rzymianie, którzy starali się być cnotliwi i przynajmniej oficjalnie dbali o czystość małżeńską. Choć mieli swoje za uszami… Ich uczty często kończyły się seksem grupowym lub homoseksualnym! Nie wspominając już o Kaliguli i aprobowanym przez niego kazirodztwie.

Nie mniej można zarzucać królom Polski, którzy słynęli z posiadania nałożnic. Wtórowały im królowe, spośród których najbardziej znaną jest żona Augusta III Sasa, która powiła 13 dzieci. Nie byłoby w tym nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że władca uważany był za impotenta…

Intrygujące wynalazki
Jednym z nich jest pas cnoty, którego istnienie zostało po raz pierwszy odnotowane w XV wieku. Metalowa konstrukcja, w którą zakuwało się kobietę, miała służyć rycerzom wyruszającym na wyprawy krzyżowe, jako gwarancja wierności żony. Również królowie, niepewni lojalności swych wybranek, przyodziewali je w pasy cnoty. Tak stało się z dwiema biedaczkami: Katarzyną Medycejską i Anną Austriaczką. Co ciekawe, stosowanie pasów cnoty zalecane było także mężczyznom (miały ich chronić przed uważaną wówczas za szkodliwą dla zdrowia masturbacją).

Pierwsza antykoncepcja
Choć wiedza o zapłodnieniu była wówczas znikoma, starożytni Egipcjanie przeczuwali, co w trawie piszczy. Nie dopuszczali do przedostania się nasienia stosując nieprzepuszczalny materiał lub stosowali pierwsze środki plemnikobójcze w postaci… łajna słonia (ma ono kwaśny odczyn, który powoduje obumieranie plemników).

Stosowano także metodę „wyskokową” polegającą na skakaniu i innych intensywnych ruchach, podczas których nasienie miało wypłynąć z dróg rodnych, nie pozwalając w ten sposób na zapłodnienie.

Również w Egipcie odnaleziono pierwszą prezerwatywę, jednak naukowcy nie ustalili, czy służyła ona do celów seksualnych… W Europie kondomy zostały wynalezione dopiero w XVII w.

W Rzymie Hipokrates bawiąc się w ginekologa umieszczał kobietom pierwsze domaciczne krążki z drewna, szkła lub w wersji ekskluzywnej – ze złota! Natomiast Rzymianie, stosując metodę wstrzemięźliwości, smarowali narządy płciowe mysimi odchodami, które miały zniechęcić do igraszek.

Zwyczaje seksualne naszych przodków mogą się wydawać nieco dziwne. Pomyślcie jednak, czy następne pokolenia za ekscentryczne nie uznają naszych metod antykoncepcji, filmów pornograficznych czy podejścia do masturbacji. Czas pokaże!

· · · ·

mar/11

8

O lubrykantach słów kilka

Pewnie wielu z Was ich używa, część nic o nich nie wie, a jeszcze inni czerwienią się mając poprosić o nie w aptece. Choć lubrykanty nie są tak dobrze znane i doceniane jak prezerwatywy, wiele badań dowodzi, że są one niezastąpione podczas seksu. Tego tradycyjnego i analnego, masturbacji, a nawet niegrzecznych zabaw.

Co to?

To substancje nawilżające pochwę lub odbyt i odbytnicę w celu, ułatwienia, poprawienia stosunków płciowych. Pomagają szczególnie tym kobietom, które mają problemy z wywołującą poczucie dyskomfortu, suchością miejsc intymnych. Są to substancje, które zmniejszają tarcie, czyli zazwyczaj żele, które powodują większy poślizg. Można tutaj mówić o naturalnych środkach wysokiego poślizgu, takich jak ślina, wydzielina z pochwy bądź penisa, a także lubrykantach sztucznych, spośród których najbardziej znane to te na bazie oleju, wody, silikonu.  Nawilżacze tak samo jak prezerwatywy mają różne smaki i zapachy, także do wyboru do koloru Kochani.

Po co?

Stosując substancje nawilżające miejsca intymne polepszamy jakość i bezpieczeństwo stosunków płciowych. Z takim „zabezpieczeniem” zmniejszamy ryzyko otarć, podrażnień, infekcji intymnych, a nawet wystąpienia uczucia dyskomfortu, związanego z bólem, jaki jest powodowany nadmierną suchością miejsc intymnych. Lubrykanty mają za zadanie zwiększyć wilgotność najbardziej pożądanych sfer intymnych, przez co Wasze doznania będą jeszcze przyjemniejsze, dzięki nim możecie pochwa/ odbyt, jak kto woli będzie wilgotna nawet po ominięciu gry wstępnej.

Dla kogo?

Szczególnie dla kobiet cierpiących na suchość pochwy, której powodem może być wiele przyczyn. Ale także dla tych wszystkich, którzy uwielbiają szybką i śliską jazdę. Wskazane dla wszystkich kobiet.

Rynek lubrykantów

Wśród wielu, tych polecanych w reklamach i też nie, można wyróżnić kilka ich podstawowych rodzajów. Mamy lubrykanty na bazie:

WODY – uniwersalne, mogą być używane nie tylko dla zwiększenia przyjemności podczas seksu, ale także podczas wielu zabaw erotycznych z użyciem zabawek z sex shopu. Nie zmniejszają ochronnych właściwości lateksowych prezerwatyw, a także nie szkodzą środowisku bakteryjnemu pochwy. Są tańsze od lubrykantów na bazie oleju.

GLICERYNY, OLEJU- Zazwyczaj posiadają one w swoim składzie glicerynę, która może mieć niechciany wpływ na środowisko bakteryjne pochwy, może powodować infekcje. Są bardziej oleiste. Niektóre lubrykanty mające w swoim składzie oleje wazelinowe czy tłuszcze, mogą stanowić zagrożenie dla gumowych prezerwatyw, co za tym idzie zmniejszają skuteczność stosowanego zabezpieczenia, co zwiększa ryzyko zajścia w ciążę.

SILIKONU- dają lepszy poślizg, jednak mogą wchodzić w reakcję z różnymi używanymi przez Was podczas zabaw gadżetami silikonowymi, co może spowodować jej zniszczenie. Mniej uczulają niż te glicerynowe, które tworzą znakomite środowisko dla rozwoju bakterii, wolniej wysychają. Są nieco droższe od nawilżaczy na bazie wody.

Tylko lubrykanty na bazie wody i silikonu mają być stosowane z prezerwatywą nie zmniejszając jej właściwości zabezpieczających!!!

Na sklepowych półkach możemy znaleźć te:

ZWYKŁE- bez smaku i zapachu po prostu nawilżają

ROZGRZEWAJĄCE- nawilżają i rozgrzewają miejsca intymne

SMAKOWE- nawilżają, a także nadają wybrany smak

Konsystencja?

W zależności od sposobu użycia należy wybrać preparat innej konsystencji. Jeśli więc planujecie seks analny, to lepsze będą te na bazie gliceryny lub silikonu, mają one większą gęstość i dają większy poślizg niż te na bazie wody. Natomiast, kiedy planujecie „grzeczne” tradycyjne zaspokojenie swoich potrzeb wystarczą te maści lub żele powstałe na bazie wody.

Co z antykoncepcją?

Każdy, kto myśli, że owe żele zwiększające wilgotność pochwy zapobiegają niespodziankom są w błędzie. Otóż podczas korzystania z lubrykantów wskazana jest antykoncepcja, chyba, że planujecie potomstwo. Lubrykanty nie chronią także przed wirusem HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Nawet te ze składnikami plemnikobójczymi nie zastąpią „tradycyjnych” metod antykoncepcyjnych.

Seks z lubrykantem jest przyjemniejszy i zwiększa komfort obojgu partnerów. Także do apteki lub sexshopu moi Drodzy i zachęcam do zabawy. Pamiętajcie tylko, aby zawsze czytać etykietkę danego preparatu. Wybierzcie ten najlepszy dla Was.

 

· · ·

Older posts >>