Odczuwasz stres, zmęczenie i osłabienie organizmu? Marzysz by w ogóle nie opuszczać łóżka, ale nie chodzi Ci o miłosne igraszki? W ogóle nie masz ochoty na seks? Sport może okazać się doskonałym lekarstwem!
Pływanie, bieganie, jazda na rowerze, aerobik czy zwyczajny taniec mają pozytywny wpływ na nasze samopoczucie, a także libido. Dzieje się to na wiele sposobów. Podczas wykonywania ćwiczeń wydzielają się różne hormony, w tym endomorfiny zwane hormonami szczęścia. Nawet jednorazowy wysiłek fizyczny powoduje u obu płci zwiększone wydzielanie testosteronu, co przekłada się na większą ochotę na seks. O wiele lepsze efekty przyniesie oczywiście regularny ruch. Uprawiając sport ograniczasz ryzyko popadnięcia w depresję: ustalono, że u osób, które ćwiczą co najmniej 50 minut tygodniowo o 50% spada ryzyko wystąpienia stanów depresyjnych. Nazwano to regułą 50/50. Jeśli nawet depresja dopadła już człowieka, ruch ułatwi wydobycie się z niej. Może w związku z tym na receptach, oprócz przepisanych antydepresantów powinny pojawiać się dopiski: „Basen trzy razy w tygodniu, w pozostałe dni długie spacery”?
Rezultatem regularnego uprawiania sportu jest wzmocnienie układu krążenia. Bezpośrednio przekłada się to na lepsze ukrwienie narządów ciała, w tym również narządów płciowych. Lepsze ukrwienie oznacza lepsze doznania. Dobra forma, szczupłe i zgrabne ciało, jędrna skóra – to wszystko poprawia naszą samoocenę, pozbawia kompleksów itd. co w konsekwencji przekłada się na poprawę naszego życia seksualnego. Odpowiednia kondycja pozwala nam uprawiać seks częściej i dłużej.
Inwestycja w sprzęt sportowy czy karnet na siłownie jest również inwestycją w związek. Wspólny wysiłek fizyczny wzmacnia łączące partnerów więzi, ułatwia wzajemne dopingowanie się i pokonywanie słabości. Jeśli planujecie potomstwo, zwróćcie uwagę na jeszcze jeden aspekt. Jogging czy pływanie przy okazji… schładzają jądra. To istotne dla jakości spermy i plemników. Przekonajcie się sami, że mimo zmęczenia, bólu mięśni po bieganiu, jeździe rowerem czy górskich wędrówkach, znajdzie się siła na wieczorny (lub poranny) seks. Doznania podczas niego będą zwielokrotnione.
kondycja · seks · sport · zdrowie

marathon · 29 kwietnia 2010 o 09:28
Po bieganiu jestem zbyt zmęczony na łóżkowe igraszki