Erotyka, porady erotyczne, sex | udane i urozmaicone życie seksualne

okulary
Polecamy: na misjonarza | objawy ciąży | fantazje erotyczne | wielokrotny orgazm
mar/10

1

Strip Poker sprzed lat

Strip Poker - zrzut ekranuWizyta na pewnej stronie internetowej z grami erotycznymi wprawiła mnie w lekko sentymentalny nastrój. Dawno, dawno temu, kiedy nie było Internetu, a ja byłem jeszcze młody i piękny, istniały komputery 8-bitowe: Spectrum, Commodore czy Atari. O ile te dwa pierwsze znałem tylko ze słyszenia, o tyle posiadaczem – jedynego w klasie a może i szkole – wspaniałego Atari (65XE? 800XL?) był kolega M. Każdy z nas starał się wkupić w jego łaski aby dostąpić możliwości wypróbowania swoich sił w kolejnej wciągającej grze. Z wypiekami na twarzy spędzaliśmy godziny na różnych strzelankach, labiryntówkach i tak zwanych dekatlonach – grach sportowych, które sprowadzały się do jak najszybszego machania dżojstikiem we wszystkich kierunkach (nie muszę mówić jak było to zabójcze dla tego urządzenia).

Pewnego dnia M. zebrał na przerwie sporą grupę kolegów i z tajemniczym uśmiechem oznajmił, że ma grę, w jaką jeszcze nigdy nie graliśmy. Po lekcjach popędziliśmy do niego. Cisnęliśmy tornistry w kąt, zrzuciliśmy kurtki z grzbietów i w rządku ustawiliśmy buty. M. triumfalnie wyciągnął kasetę magnetofonową, uruchomił komputer, monitor i magnetofon. Rozpoczęło się oczekiwanie. Trwało dłużej niż zwykle, bo około pół godziny. Jakie było nasze rozczarowanie, gdy na monitorze pojawiło się znienawidzone słowo ERROR! Oznaczało to, że gra się nie uruchomi. Ze smutkiem spojrzeliśmy po sobie. M. nie stracił rezonu. Zarządził wyprowadzkę do drugiego pokoju. To była jakoby metoda na uniknięcie wstrząsów generowanych przez nasze niecierpliwe nogi mających negatywny na przesyłanie danych z magnetofonu do komputera(!). Do dziś zresztą nie wiem czy rzeczywiście miało to aż takie znaczenie.

Minęło kolejne pół godziny. Gospodarz z uśmiechem zaprosił nas do swojego pokoju. Na ekranie monitora zobaczyliśmy niewyraźną kobiecą twarz i dumny napis STRIP POKER. Poker to wiadomo, ale strip? Angielski nie był wówczas rozpowszechniony… Uśmiechnięta panienka z kartami w ręku – nie pamiętam już jak miała na imię (Google podpowiada, że – w zależności od wersji – Suzi lub Melissa). Tajemnicze słówka Call, Raise, Drop czy Bet. Z zapałem zabraliśmy się do rozgryzania gry, zaczynaliśmy rozumieć reguły pokera. Wraz z upływem czasu entuzjazm ustępował rozczarowaniu. Gra okazała się trudna, nie byliśmy w stanie rozebrać kobiety! Jeśli nawet udała nam się wygrać i przeciwniczka ściągnęła na przykład spodnie, to i tak w następnej partii ponosiliśmy klęskę. W końcu ktoś rzucił: Pograjmy w piłkę! Pozbieraliśmy nasze rzeczy i wybiegliśmy z domu.

Gra nie dawała nam jednak spokoju przez najbliższe tygodnie. W międzyczasie ojciec M. udał się bodajże do Katowic i za sporą kasę kupił kartridż Turbo. Teraz poker ładował się już w kilka minut! Ostatecznie, po wielu próbach, Suzi czy Melissa zademonstrowała nam swoje wdzięki. Byliśmy w siódmym niebie.

W każdej grze ważne są walory edukacyjne. Strip Poker bez wątpienia je miał. Dzięki niemu poznaliśmy przecież zasady gry w pokera i nazwy części kobiecej garderoby w języku angielskim…

· ·

1 comment

  • malytm · 5 kwietnia 2010 o 15:12

    hehe fajne czasy..np.grzebanie śrubokrętem w magnetofonie;)
    niestety teraz już nie ma takiego „napięcia”…wystarczy wrzucić płytkę do cd-rom i powinno wszystko smigać

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

<<

>>